Tym razem plener wypełnił niezobowiązujący, naturalny styl boho. Zwiewna, jasna sukienka, słomkowe kapelusze, pióra wplecione we włosy i kłosy dojrzewających traw idealnie zagrały z harmonią tej wyjątkowej rodziny. Zdjęcia plenerowe w takim klimacie to nie tylko pozowane kadr-w-kadr portrety, ale przede wszystkim szczere emocje – dziecięcy uśmiech, czuły uścisk mamy i beztroska zabawa na łonie natury.

Gdy nadchodzi zachód słońca, kadry same wypełniają się ciepłem. Czasem wystarczy po prostu być blisko siebie, poczuć zapach suchej trawy i pozwolić, aby aparat uwiecznił te proste, a zarazem najcenniejsze chwile.

Zostaw

Komentarz